Zdrowe stopy po lecie

Autor:
Zdrowe stopy po lecie

Piękne, ale przede wszystkim zdrowe stopy to marzenie każdej z nas. Zaniedbania mogą prowadzić do groźnych zakażeń i dyskomfortu. Oto kilka porad, jak dbać o stopy po fali letnich upałów.

 

Rozmowa z Iwoną Materko, właścicielką Centrum Kosmetologicznego w Warszawie

 

Zdarza się, że przychodzi klientka, a Ty widząc jej stopy bezradnie rozkładasz ręce?

Zdarza się. Nawet bardzo często, ale ponieważ to jest moja praca i ją lubię, podejmuję wyzwanie (śmiech). Mam też sporo zrozumienia, bo żyjemy coraz szybciej, mamy całą masę obowiązków i, jak to zwykle bywa, o nas samych myślimy zawsze na końcu…

 

Brakuje czasu i czasem funduszy, a wyjście na pedicure traktujemy jak fanaberię…

Nie przesadzałabym z funduszami, bo na pedicure można pójść dwa razy w roku, wiosną i po lecie, a później jedynie podtrzymywać w domu efekty  wizyty u kosmetyczki.

 

Powiedziałaś po lecie, czyli teraz jest doskonały moment?

Tak. Po lecie nasza skóra jest bardzo wysuszona. Chodzimy bez skarpetek, często w miękkim obuwiu. Zdarza się, że urlop był nad morzem lub jeziorem, a więc stopy miały kontakt z suchym podłożem, piaskiem, ziemią, trawą. Trzeba się po lecie za nie solidnie wziąć, bo stopa zadbana i zrelaksowana będzie nas łatwiej „nosiła” (śmiech).

 

Ale przyjdzie jesień i zima i stopy schowamy w butach…

I to jest błędne myślenie, bo na stopach znajduje się wiele receptorów, które sprzężone są z różnymi organami w naszym ciele.  Dwa razy w roku powinnyśmy pozwolić sobie solidnie wymasować stopy i poprawić ich ukrwienie. Uwierz, że żadna pora roku nie zwalnia nas z dbałości o stopy…

 

Jak zatem prawidłowo dbać o stopy w domu?

Możliwości, środków i domowych zabiegów jest wiele. Możemy zafundować naszym stopom kąpiel w wodzie z dodatkiem łyżki soli kuchennej i olejku np. lawendowego lub szałwiowego. Jeśli dodatkowo chcemy skórę stóp zmiękczyć, dodajmy kilka kropli płynu do mycia ciała.

 

A co ze ścieraniem naskórka?

Ja jestem zwolenniczką peelingów. Tarki również, ale pamiętajmy, że taką tarkę po każdym użyciu trzeba dobrze umyć i zdezynfekować  płynem. I bardzo dobrze wysuszyć!!! W przeciwnym razie stanie się siedliskiem bakterii i grzybów.

 

A słynne pumeksy i ścinaki z żyletkami?

Od pumeksów zdecydowanie się odchodzi a jeśli chodzi o ścinaki, to zdecydowanie trzeba mieć wprawę, żeby sobie pięt nie pokaleczyć. Poza tym pamiętajmy, że skóra na pięcie szybciej narasta i staje się grubsza, im mocniej ją wycinamy. 

 

Wynalazek ostatnich czasów – skarpetki złuszczające. Dobry pomysł?

Zdecydowanie tak. Testowałam i mogę potwierdzić skuteczność. Pamiętajmy, by użyć ich w czasie, gdy nie planujemy zakładać odkrytych butów, bo efekt złuszczania jest naprawdę bardzo widoczny. 

 

O czym jeszcze należy pamiętać dbając o stopy?

O smarowaniu stóp odpowiednim produktem. To nie jest fanaberia producentów, że rozróżniają balsamy w zależności od miejsca ich stosowania. Skóra na stopach „pracuje” zupełnie inaczej niż na reszcie ciała, warto więc wybrać odpowiedni krem. I tu również pamiętajmy, by zwrócić uwagę na potrzeby – regeneracja lub zmiękczanie – do każdego zadnia inny produkt. Z pewnością trzeba też pamiętać o prawidłowym obcinaniu paznokci. Nie obcinamy paznokci na okrągło, bo mogą zacząć wrastać. Niejednokrotnie już odesłałam klientkę do chirurga, bo zaczęło się niewinnie od źle obciętego paznokcia. Takie wrastające paznokcie to nie jest wyłącznie problem estetyczny, ale zdrowotny, bo pojawia się ból i ciągłe zakażenia. Bywa, że przychodzą klientki z „dzikim mięsem”…

 

…z czym???

Z „dzikim mięsem”, które zaczyna wyrastać spod paznokcia. Wtedy nie ma na co czekać, trzeba gnać do lekarza.

 

A czy jest jakiś SKUTECZNY sposób na przykry zapach stóp?

To rzeczywiście jest kłopot i wiele pań i panów skarży się na nieprzyjemny zapach stóp. Oczywiście ważny jest dobór odpowiedniego obuwia, a przynajmniej oddychającej, odpornej na bakterie wkładki. I jeśli już zdarzy nam się stopę przepocić, taką wkładkę należy wymienić. Pomocne są talki i antyperspiranty, które hamują aktywność gruczołów potowych. Z domowych sposobów  to – uwaga – moczenie stóp w wodzie z dodatkiem octu. Do miski z wodą dodajemy 1-2 łyżeczki octu i moczymy stopy w takim roztworze raz na dwa tygodnie.

 

Wiem sama po swoich stopach, jak dużym problemem są bąble po otarciach… Jak sobie z nimi radzić?

To rzeczywiście poważny i częsty kłopot. Ja mam taką zasadę, jeśli but, kiedy przymierzamy go w sklepie, nie leży perfekcyjnie, to go nie kupuję. Nie mam zaufania do zapewnień „a, na pewno się rozejdzie”. Jeśli od razu uwiera, to nie ma co ryzykować i lepiej wybrać inny model, bo w przeciwnym razie mamy bąble gwarantowane. Jeśli już niestety się pojawiły, to moim sprawdzonym sposobem, po przekłuciu sterylną igłą i usunięciu płynu, jest posypanie bąbla proszkiem dermatol. Po dwóch dniach nie ma śladu po bąblach!

 

W jakich przypadkach nie powinniśmy sami wykonywać zabiegów na naszych stopach?

Takim schorzeniem, które powinno nam zapalać czerwoną lampkę, zanim sięgniemy po cążki i inne przyrządy, jest na pewno cukrzyca. Pamiętajmy, że przy nieumiejętnym wykonaniu pedicure może dojść do bolesnych rozległych ran i zakażeń, a w przypadku cukrzycy takie rany będą się długo goić… 

 

Bardzo dziękuję...

...ja również.

 

 

 

 

 

nie musisz być idealną,
żeby być piękną!

Ewelina Kopic

Ta strona używa Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - politykę prywatności. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Zgadzam się