Letnia kosmetyczka

Autor:
Photo credit: Foter / CC BY-SA Photo credit: Foter / CC BY-SA

Słońce i wysokie temperatury sprawiają, że nasza skóra wymaga szczególnej pielęgnacji i odpowiednich kosmetyków. Ich dobór jest ważny, aby czuć się świeżo i komfortowo przez cały dzień. Dlatego sprawdziłyśmy, jakie produkty warto mieć w swojej letniej kosmetyczce!

 

Najlepszym rozwiązaniem na letnie, upalne dni jest całkowita rezygnacja z kolorowych kosmetyków. Jednak dobrze wiemy, że nie jest to takie proste, bo czasami są sytuacje, w których musimy ich użyć. Wtedy wybierajmy kosmetyki o lekkiej konsystencji, które nie będą obciążały cery i „nie spłyną” pod wpływem słońca. W dużej mierze te, których używamy w pozostałych porach roku, nie sprawdzą się w wakacyjne miesiące. Niektóre wystawione na działanie promieni słonecznych, mogą nawet zmienić swoje właściwości, przez co staną się szkodliwe dla naszej cery.

 

Kosmetyki do makijażu 

Letni make up powinien być bardzo subtelny i delikatny. Wybierając podkład zwróćmy uwagę na jego konsystencję. Powinna być ona dość płynna, zbliżona do emulsji. Po nałożeniu takiego podkładu wyrównamy koloryt cery i zamaskujemy drobne niedoskonałości, ale nie uzyskamy efektu ciężkiej maski. Dobrze sprawdzają się podkłady mineralne, które rozświetlają twarz, nadają jej pożądany wygląd, a przy tym są hipoalergiczne i nie uczulają. Podkład stosowany latem powinien być minimalnie ciemniejszy od tego, który używamy wiosną czy zimą. Dzięki temu po opaleniu, twarz nie będzie odcinała się  od reszty ciała. Ważne jest też to, aby podkłady na lato zawierały filtr przeciwsłoneczny. Ponadto osoby, które mają m.in. trądzik różowaty lub cerę naczynkową powinny posmarować twarz kremem z filtrem SPF 30-50, a dopiero kiedy on się wchłonie nałożyć podkład. Jeśli mamy spore problemy ze skórą, blizny lub przebarwienia, użyjmy korektora punktowo, zamiast kłaść „ciężki” podkład na całą twarz! Po wyrównaniu kolorytu i zamaskowaniu niedoskonałości, połóżmy delikatny podkład, by nasza skóra mogła swobodnie oddychać. 

Zmorą wielu kobiet jest to, że pod wpływem gorąca ich cera szybko zaczyna się błyszczeć, a wtedy makijaż nie wygląda już tak perfekcyjnie. Wszystko przez zwiększoną produkcję sebum. Jednak jest prosty sposób na rozwiązanie tego problemu. Wystarczy mieć pod ręką puder lub bibułki matujące. Te drugie są zdecydowanie lepsze, ponieważ nie zatykają porów. Wystarczy je przyłożyć na błyszczące miejsce, a one pochłoną nadmiar sebum i sprawią, że makijaż znów będzie wyglądał jakby był dopiero zrobiony. Jeśli nie mamy bibułki matującej, to można przyłożyć też zwykłą chusteczkę higieniczną, która również wchłonie sebum. Dopiero wtedy można przypudrować twarz pudrem w kamieniu, który nie zatka porów i nie zbije się w nieestetyczne grudki, które mogą powstać po nałożeniu pudru sypkiego. 

Sięgając po tusz do rzęs, koniecznie wybierzmy ten wodoodporny. Nie będziemy musiały się wtedy martwić czy pod wpływem potu lub wody nie rozmazał się, tworząc czarne plamy wokół oczu. Malując powieki, wybierajmy tylko cienie płynne, kremowe. Zdecydowanie dłużej utrzymają się na powiece niż cienie pudrowe. Natomiast jeśli chodzi o usta, to najlepszym rozwiązaniem będzie błyszczyk. Doda im blasku i przede wszystkim nawilży je, w przeciwieństwie do szminki, która szybko wysycha. Szminkę ewentualnie można używać na wieczorne wyjścia. 

 

Produkty do ciała i włosów

Podstawowym produktem, którego nie może zabraknąć w letniej kosmetyczce jest krem z filtrem, o którym niedawno pisałam (artykuł „(Nie)bezpieczne opalanie”). Słońce powoduje, że skóra się wysusza, dlatego tak istotne jest nawilżanie jej balsamami i emulsjami do ciała. W upalne dni ulgę przyniosą chłodzące mgiełki do ciała, które zawierają mentol, eukaliptus lub olejek z mięty pieprzowej. Po spryskaniu się taką mgiełką poczujemy przyjemny chłód i orzeźwienie. Na rynku dostępne są również żele pod prysznic, balsamy do ciała, kremy do twarzy, maseczki i kosmetyki do pielęgnacji nóg i stóp, które zawierają składniki chłodzące. A co z włosami? Latem mają one tendencję do szybszego przetłuszczania się, dlatego w sytuacjach kiedy nie możemy ich umyć, pomocny okaże się suchy szampon. Wystarczy spryskać nim włosy, aby wchłonął nadmiar łoju, co sprawi, że znów staną się one puszyste. W drogeriach dostępne są opcje zarówno dla blondynek jak i brunetek. O tej porze roku lepiej też zrezygnować z ciężkich odżywek i maseczek do włosów, a także lakierów i innych produktów do stylizacji, ponieważ dodatkowo obciążą włosy i sprawią, że szybciej stracą swoją świeżość. 

Wychodząc na słońce należy uważać z perfumami oraz dezodorantami i nie pryskać ich na ciało. Powodem jest to, że pod wpływem słońca może dojść do reakcji alergicznej, wskutek czego na ciele pojawią się plamy. Obecnie można już kupić bezwonne dezodoranty i antyperspiranty przebadane dermatologicznie, które neutralizują bakterie, nie dopuszczają do powstania przykrego zapachu i nie uczulają. 

W podróżnej kosmetyczce lub w torebce warto mieć też wodę termalną w sprayu, którą można stosować zarówno na twarz  jak i na ciało. Odświeży ona skórę, a także złagodzi podrażnienia i ukoi.

 

Niebezpieczne składniki kosmetyków 

Jak już wspomniałam, niektóre kosmetyki w połączeniu ze słońcem, mogą skutkować podrażnieniem skóry, plamami i alergią. Ale to nie jedyne konsekwencje stosowania nieodpowiednich produktów. Znajdujący się w niektórych kremach benzofenon może prowadzić nawet do rozwoju nowotworu skóry. Dlatego zanim użyjemy danego produkty i będziemy chciały wyjść na słońce - przeczytajmy etykietę! Oprócz benzofenonu w kosmetykach stosowanych latem NIE powinny znajdować się kwasy owocowe i retinol (powodują podrażnienia), diaminofenole (wywołują alergie), kwas p-aminobenzoesowy, a także następujące olejki eteryczne: lawendowy, sandałowy, bergamotowy, waniliowy, cedrowy oraz olejki cytrusów.

nie musisz być idealną,
żeby być piękną!

Ewelina Kopic

Ta strona używa Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - politykę prywatności. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Zgadzam się