BOMBOWY przykład!

Autor:
BOMBOWY przykład!

Sylwia Bomba jest jedną z tych kobiet, od których wiele innych mogłoby się uczyć miłości do siebie! Dystans, poczucie humoru, pomysł na siebie i...błysk w oku, który powala na kolana! O samoakceptacji, uśmiechu, rozmiarze XL i liście marzeń rozmawiałam z fotografką i prezenterką tv.

 

Pamiętasz najpiękniejszy komplement, jaki w życiu usłyszałaś?

Najpiękniejszy komplement jaki usłyszałam w życiu to taki ze jestem piękna wewnętrznie, a moje piękno zewnętrzne  to obraz tego co mam w środku.

Sprawiasz wrażenie osoby totalnie zdystansowanej do siebie i bardzo świadomej swojej kobiecości! A zdarza się, że kompleksy?

Nie ma co oszukiwać. Każda kobieta miewa kompleksy, nie znam kobiety, która by ich nie miała. Ale nigdy nie należy pozwolić, aby kompleksy zdominowały nasze myślenie o sobie. Uważam, że to wspaniale mieć świadomość swoich słabych stron (a dobrych jeszcze wspanialej! ) (śmiech), by móc nad nimi pracować. Więc przykładowo mając kompleks zbyt grubych ud naprawdę zdrowo dla naszej kondycji - i tu zaskoczenie! - emocjonalnej jest pójść pobiegać zamiast siedzieć przed telefonem kolejny raz oglądając zdjęcia na instagramie. Największe osobowości medialne, które podziwiam przekuły swoje słabe strony na atuty. To dopiero prawdziwy sukces! Ja uważam, że w człowieku najpiękniejsza jest osobowość. Ile razy spotyka się piękna dziewczynę, która po wypowiedzeniu z trudnością kilku zdań nagle przestaje wydawać się nam taka piękna jak na początku…A ile razy niski, krepy facet z wątpliwa uroda po rzuceniu kilku świetnych kawałów i otworzeniu nam drzwi nagle zaczyna się wydawać nam atrakcyjny? Osobowość i energia to coś czego się nie da zastąpić niczym!

Czasem takie spojrzenie na piękno, to wynik dojrzałości i doświadczeń. … W Twoim przypadku również?

Największe kompleksy miałam w gimnazjum i szkole średniej. Zawsze byłam ta "naj", tyle że.. najbrzydsza, najgrubsza etc.  Nie chodziłam na dyskoteki, nie chodziłam na szkolne imprezy, bo umierałam ze strachu, że znowu będę podpierać ściany. A że byłam pilną uczennicą to siedziałam nad książkami. Z perspektywy czasu jestem wdzięczna i szczęśliwa, że tak to się poukładało, bo nie robię 5 błędów ortograficznych w jednym SMSie (śmiech) a i przy okazji dostałam się na świetne studia.

Dlaczego nam – kobietom - kolorowe czasopisma i internet każą być super-slim? Bo umówmy się, że niestety tak to działa…

Ja bardzo nie zgadzam się z wizerunkiem kobiety super slim. Rozmiar XS? Każdy kto widział Panią w rozmiarze 32 na żywo zgodzi się ze nie ma w tym nic zdrowego! Słyszałam ostatnio jak jeden z projektantów stwierdził, że rozmiar 32 jest dobry na wybieg, ale nie do życia! haha. Tematowi kanonów kobiecego piękna poświęciłam swoją pracę magisterską, bo odkąd pamiętam był we mnie bunt przeciwko wciskani kobiet w jakieś nierealne schematy. Idąc ulica rozglądam się na boki i widzę cała masę kobiet, które figurą bardziej przypominają rozmiar 40 niż rozmiar propagowany na pokazach wielkich projektantów! Zadaje sobie pytanie - Dla kogo oni projektują?! Bo na pewno nie dla kobiet z krwi i kości. Proszę nie zrozumieć mnie źle. Ja nie neguje rozmiaru 32, tylko zastanawiam się,  dlaczego tak niesprawiedliwie neguje się rozmiar 40!? Żadna skrajność nie jest zdrowa. Nie jestem fanka ani rozmiaru 32 ani 48.

A czujesz, że powoli kobiety robią światowy bunt? nie chcą, by je wciskać w rozmiar XS...

Działam jako fotograf na rzecz kobiet o krągłych kształtach, gdyż sama takie posiadam :) Jestem fotografem magazynu, który pokazuje Panie w większych rozmiarach. Kiedy idę do sklepu kupić magazyn to chyba jedyna okładka z panią w większym rozmiarze to ta, którą ja zrobiłam. Byłam kiedyś w agencji modelek Size Plus, chodziłam do ddtvn jako modelka prezentując ubrania na większe Panie. Zauważam, że następuje przełamanie mody super slim. Panie mają dość wiecznych diet, narzucania im obcej estetyki. Wiem jaką krzywdę robi prasa kolorowa, gdzie zdjęcia, aż kipią od photoshopa! Uwierzcie mi dziewczyny! Każda może tak wyglądać. Dobry fotograf, dobrany makijaż, świetna stylistka trochę photoshopa i przepis na wygląd z okładki. Kobiety pokazywane w pismach to efekt pracy całego sztabu specjalistów. Ileż to razy, kiedy przychodzi do mnie Klientka na sesje zdjęciowa po zobaczeniu zdjęć słyszę komentarz "wyglądam jak nie ja"! Niemal każda kolejna pani używa tego sformułowania! A ja wtedy odpowiadam z radosną premedytacją: to właśnie Ty! :) lubię swoja prace, gdyż mogę  w ten sposób uszczęśliwiać kobiety.

Z każdej kobiety można wydobyć sexappeal?

Wydaje mi się, że tak. Dla mnie sexapeal to coś więcej niż zewnętrzne aspekty. To także sposób bycia, poruszania się, sposób mówienia, ubioru, ton głosu.

Co myślisz o kobietach, które huczą na łamach kolorowych czasopism, że dobrze się czują w swoim rozmiarze, a następnie idą na dietę...?

Nie kupuje tego, że ktoś może się czuć dobrze w rozmiarze 48,50,52. Po prostu w to nie wierze! Jeśli ktoś mówi, ze czuje się fantastycznie ze sobą to dlatego, że nigdy nie odczuł endorfin po przebiegnięciu chociażby kilometra. Myślę, że osoby które mówią, że czują się świetnie ze swoja otyłością oszukują innych a przede wszystkim siebie. Oczywiście są pewnie wyjątki potwierdzające regułę, ale ja nie znam żadnego osobiście. Ja największy nosiłam rozmiar 44 i czułam się wtedy fatalnie. Nie leżały na mnie ubrania, miałam problem żeby kupić ubranie w sklepie, brałam największy rozmiar a i tak było ciasno. Rozmiar w którym czuje się sobą to 40 :)) nigdy nie będę szczuplakiem, ale regularnie ćwiczę aby nie wrócić do znienawidzonych "czwórek" ;) i przede wszystkim ze zdrowiej miłości do siebie. Witalny organizm to więcej sił do pracy do życia i do odczuwania radości. Jest teraz dostępna tak szeroka paleta sposobów na ruch, od tańca przez fitness a skończywszy na sportach walki. Moja metoda: pierwszy tydzień zmusić siebie samą! Ja wychodziłam biegać i nienawidziłam tego, ale tylko przez pierwsze dwa tygodnie. Teraz bieganie kojarzy mi się z chwilą dla siebie i z dobrą muzyką oraz słońcem na twarzy. Znam osobiście kilka kobiet, które miały naprawdę dużą otyłość i przekonywały cały świat, że czują się w związku z tym fantastycznie a teraz noszą rozmiary w okolicach 38. Zdałam sobie sprawę, że to głośne przekonywanie świata służyło głownie przekonaniu siebie samej. Ja nikogo nie neguje.

A co zrobić, żeby przestać przeglądać się w oczach innych i postawić na samą siebie?

Sądzę, że trzeba znaleźć na siebie pomysł, spełniać się, znaleźć swoją drogę. Uważam, że nie należy porównywać się do innych kobiet. Zawsze znajdzie się ktoś kto ma od nas dłuższe nogi, bujniejsze włosy etc. Zaczynam widzieć, że kobiety domagają się podświadomie akceptacji. Piękna kobieta to kobieta pewna siebie, zadbana, bez żalu do świata, że ma tendencje do tycia ;)) najbardziej sexi dla mnie jest czucie się komfortowo we własnej skórze!

Masz niezwykłą, w pozytywnym tych słów znaczeniu, pewność siebie! Z siłą eksplozji BOMBY (śmiech) weszłaś do świata telewizji  i to też znakomity dowód na to, że coś się w mediach przełamuje!

Zawsze marzyłam gdzieś w środku by być prowadzącą. spisałam 2,5 roku temu kartkę z marzeniami, które wtedy wydawały mi się absolutnie

nierealne do zrealizowana  w tym wcieleniu ;)) Między innymi było tam praca dla telewizji. Sama nie mogłam w to uwierzyć ale z listy 10 marzeń spełniło mi się 9 :)) Prowadziłam kiedyś przez chwilę bloga. Oczywiście o kobietach w moim rozmiarze. Wpadłam na pomysł by robić wywiady z dziewczynami które zaistniały w mediach nie mając super szczupłej sylwetki. Napisałam do dziewczyny, która występowała w pewnym serialu. Spotkałyśmy się, zrobiłyśmy wywiad, poczułyśmy do siebie sympatię i zaczęłyśmy się przyjaźnić. Pewnego dnia zadzwoniła do mnie ze szukają ciekawych ludzi do nowego programu. Poszłyśmy na casting jako para znajomych. Duża brunetka i blondynka z jeszcze większym poczuciem humoru. Potem jeszcze jeden casting i tak trafiłam do gogglebox. Przed rozpoczęciem nagrań niestety z niej zrezygnowano i już pożegnałam się z programem gdy zadzwoniła producentka: "wierzę w ciebie, szukaj nowej koleżanki" i jak tu nie wierzyć że nic nie dzieje się bez przyczyny? właśnie skończyłam kręcić 2 sezon tego programu. Kilka miesięcy temu odebrałam telefon od ttv: "zapraszamy na spotkanie" i tak zostałam prowadzącą zupełnie nowy program: remont 1/2 w 24 h. To dowód na to, że ktoś docenił to że przez dwa sezony poprzedniego programu byłam sobą.

Jesteś gotowa na nowe wyzwania?

Cieszę się na nowe wyzwanie i nową przygodę. Mam nadzieję, że ten program sprawi dużo radości zarówno mi ale przede wszystkim uczestnikom programu. Wszyscy pytają mnie czy jako "świeżynka" bardzo się stresuje... ja się nie stresuję! Ja się już nie mogę doczekać!! :) Program będzie polegał na tym, że sąsiedzi zamieniają się mieszkaniami na 24 godziny robiąc sobie w tym czasie remont jednego pomieszczenia. Moja rola będzie polegała na tym aby łagodzić spory, doradzać w kwestiach remontowych oraz pilnować by remont udał się w tym bardzo krótkim czasie!

Co chciałabyś powiedzieć wszystkim kobietom, które wątpią w to, że "dobrze być sobą".... Żeby na początek zrobiły listę marzeń?

Tak! Prowadzenie tego programu to spełnienie jednego z marzeń z tej pamiętnej listy. Sądzę, że nie ma nic lepszego niż być sobą, bo  w końcu nikim innym być nie możemy.  Ja zawsze to sobie tłumacze logicznie: albo mogę być najlepszą wersją siebie przy odrobinie wysiłku i wstawać z uśmiechem spełnienia na twarzy albo mogę się dąsać i mieć żal do życia o nie wiadomo co. Polecam zdecydowanie to pierwsze uczucie! Gdy dobrze czujesz się w swojej skórze, mimo swoich niedoskonałości, gdy masz na siebie "pomysł", mimo tego, że Twój wygląd nie jest zgodny z Twoimi idealnymi wyobrażeniami, jestem przekonana, że wcześniej lub później ktoś Cię "odkryje", zauważy, pochwali, polubi, pokocha! To największy dowód na to, że warto być sobą!

sylwia1
sylwia2
sylwia4

 

 

nie musisz być idealną,
żeby być piękną!

Ewelina Kopic

Ta strona używa Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - politykę prywatności. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Zgadzam się