Pierś do przodu!

Autor:
foto - www.weronikakolakowska.pl foto - www.weronikakolakowska.pl

JAK SIĘ UBRAĆ, GDY MASZ MAŁY BIUST

 

Postanowiłam podzielić się swoimi radami i spostrzeżeniami, ponieważ sama jestem posiadaczką bardzo skromnego biustu. Nigdy nie zdecydowałam się na operację powiększenia piersi, dlatego zaakceptowałam i polubiłam to, czym mnie natura obdarzyła. A nie jest tego za dużo...

Na początek kilka zalet małych piersi. Tak dla przypomnienia:

- mały biust przez długi czas będzie dzielnie opierał się grawitacji, dłużej zachowa jędrność. 

- nie przeszkadza w uprawianiu sportów i w spaniu. Gdy przyjdzie nam ochota na „dzień bez stanika”, to poza obawą, że nasza klatka piersiowa będzie wyglądać na „chłopięcą”,to raczej nie wzbudzimy większej sensacji.

- mały biust wygląda estetycznie i raczej nie musisz się obawiać, że w czymś będzie wyglądać wulgarnie. Po prostu więcej Ci wolno.

Cekiny – proszę bardzo. 

Falbanki, żaboty, marszczenia- oczywiście.

Koronki – nie widzę przeciwwskazań.

Małe piersi dają Ci niemalże nieskończony wybór, jeśli chodzi o wzory, printy czy faktury.

Możesz pozwolić sobie na duże wzory, kwiaty, pasy i kraty.

 

MITY

W różnych poradnikach przeczytasz, że żaboty są dla Ciebie. Tak, ale pod warunkiem, że nie jesteś bardzo drobna i niska, gdyż w tym wypadku będą przytłaczać sylwetkę. Będą "za ciężkie”. Pamiętaj, że żaboty mogą też dodawać powagi/ lat.

Paniom z małymi piersiami często poleca się fason empire, czyli ubrania odcięte pod biustem. Według mnie nie zdaje on do końca egzaminu. Rzadko kiedy znajdziemy też  ubranie modne w tym fasonie. A może ja po prostu nie lubię takich ubrań…. ;)

Podobno małe piersi najlepiej prezentują się w dekolcie w łódkę. Owszem, ale z praktyki wiem, że nie tylko. Właściwie każdy dekolt jest dobry, pod warunkiem, że założysz dobrze dobrany stanik.

Odpowiedni biustonosz to podstawa. Wszelkie staniki typu push-up, zbierające i wypełniające są dla Ciebie. Najlepiej jednak zdać się na fachową pomoc brafitterki w doborze bielizny.

Osobiście unikam dekoltu w serek (literę V), ponieważ mam „kościstą” klatkę piersiową. W moim przypadku taki dekolt nie dość, że podkreśla małe piersi, to jeszcze zwraca uwagę na kości i wystające obojczyki.

Jeśli nie jesteś fanką "push-upów", to szczególną uwagę musisz zwrócić na proporcje. Ważne, by dół sylwetki nie był „za ciężki”. Mała, wąska i „płaska” góra, musi zostać zrównoważona dołem stylizacji. Uważaj na szerokie i rozkloszowane spódnice i sukienki. Podkreślaj talię, tak by była widocznie węższa i mniejsza, niż obwód klatki piersiowej i bioder.

Drapowania, marszczenia i falbanki w okolicy biustu są dla Ciebie. Zamiast głęboko wyciętego dekoltu wybierz asymetrię. Zamień mat na połysk. 

Pamiętaj, że duże poziome paski TAK, ale pod warunkiem, że jesteś szczupła.

Kostium kąpielowy

Osobny akapit poświęcę kostiumom kąpielowym. Zasada jest jedna. Żadnych gór, topów, które jeszcze bardziej „spłaszczą” nam piersi. Nie dla Ciebie są elastyczne pasy bez ramiączek i fiszbin. Takie kostiumy wyglądają dobrze tylko na szczupłych sylwetkach z silikonowymi piersiami. Odpadają też jednokolorowe kostiumy czarne, białe i cieliste.

Wybieraj kostiumy, które są wzorzyste i kolorowe. Te, które mają falbanki, marszczenia lub frędzle. Dla mnie niezastąpione są te z fiszbinami i push- upy!

Na koniec jedna rada. Nie garb się! Prostuj plecy! Zrób ze swoich piersi atut. Dbaj o nie ćwicząc i nawilżając skórę!

Zobacz moje propozycje:

Bez-nazwy-16s
Bez-nazwy-15s
Bez-nazwy-14s
Bez-nazwy-13s
Bez-nazwy-8s
Bez-nazwy-7s
Bez-nazwy-6s
Bez-nazwy-5s
Bez-nazwy-4s
Bez-nazwy-3s
Bez-nazwy-1s

 foto: www.weronikakolakowska.pl

 

nie musisz być idealną,
żeby być piękną!

Ewelina Kopic

Ta strona używa Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - politykę prywatności. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Zgadzam się