Jak kupować buty?

Autor:
Photo credit: Nicolas Alejandro Street Photography / Foter / CC BY Photo credit: Nicolas Alejandro Street Photography / Foter / CC BY

Kiedy wchodzimy do sklepu obuwniczego z zamiarem kupna nowej pary butów, to pierwsze na co zwracamy uwagę to wygląd. Zwykle to on jest ważniejszy niż wygoda. Z tego też powodu katujemy się w modnych szpilkach, w których noga optycznie się wydłuża i staje się smuklejsza. Tylko gdzie w tym wszystkim troska o własne zdrowie?

Na dodatek lekarze alarmują, że szkodzimy sobie nie tylko wysokimi obcasami, ale również zupełnie płaskim obuwiem. Zatem co nosić żeby było ładnie, wygodnie i zdrowo?

Jakiego obuwia należy unikać?

Przede wszystkim niebotycznie wysokich szpilek, ponieważ często je nosząc nie tylko pracujemy sobie na żylaki i zniekształcenia stóp, ale również niestety na problemy z kręgosłupem, o skręceniu kostki nie wspominając... Jakby tego było mało, jeśli takie buty mają wąskie czubki, które ściskają nasze palce to przyczyniają się one do powstawania haluksów. Zdrowszą alternatywą dla szpilek są buty na koturnie, których zaletą jest również to, że wyszczuplają nogę.

A co z płaskimi butami typu baleriny? Niestety one też mogą powodować bóle stóp, krzyża, podudzia, jak również sprzyjają naciągnięciu ścięgna Achillesa i pojawieniu się odcisków. Często wykonane są one z materiału bez odpowiedniego usztywnienia, a w związku z tym szybko się rozciągają i przestają być podporą dla stopy. Konsekwencją tego może być rozwój płaskostopia. Ponadto w płaskim obuwiu noga ześlizguje się do wewnątrz, przez co palce układają się w niewłaściwej pozycji, a to pociąga za sobą resztę nogi i sprawia, że źle ustawiamy kolana, co może doprowadzić do rozwinięcia się stanu zapalnego rzepki. Co więcej ciągłe chodzenie na płaskim powoduje, że ciężar ciała obciąża stopy na tyle, że utrudnia prawidłowy przepływ krwi, a to może być przyczyną żylaków.

Z kolei jeśli latem często wkładamy japonki, to możemy się nabawić stopy płasko-koślawej. Takie klapki są niestabilne i zwykle musimy je przytrzymywać palcami, aby nie spadły, co nie jest zdrowe. Nie powinnyśmy chodzić w żadnym rodzaju obuwia, które trzeba przytrzymywać, ponieważ obciąża to mięśnie i sprzyja przykurczom. 

Bezpieczne obuwie

Według lekarzy ortopedów najzdrowsze buty to takie, które mają stabilny obcas o wysokości 2-3 cm. Powinny być one tak dopasowane, by pozwoliły nam na poruszanie palcami. Stopa nie może być ściśnięta, żaden pasek nie może nas uwierać, ani się wrzynać w stopę, ponieważ nie jest to ani zdrowe, ani komfortowe. Wnętrze buta powinno być zrobione z materiałów, które wchłaniają wilgoć, a jednocześnie pozwalają stopie oddychać. Tak dzieje się w obuwiu skórzanym i z tworzyw syntetycznych, natomiast sztuczne skóry niestety już nie przepuszczają powietrza, co w przypadku spocenia się stopy może prowadzić do grzybicy. Przyjazny nam but musi też być odpowiednio wyprofilowany, nie możemy czuć, że stopa leci nam do przodu lub na boki, a jeśli tak się dzieje to nie powinnyśmy decydować się na taki zakup. Po włożeniu wygodnego i zdrowego obuwia czujemy się tak jakbyśmy były niemal boso. Dzisiaj w sklepach mamy taki wybór, że zdrowe nie znaczy brzydkie, czy niemodne, jednak trzeba się liczyć z tym, że skórzane buty, dobrze wyprofilowane mają też swoją cenę i musimy na nie przeznaczyć nieco więcej. Choć z drugiej strony takie skórzane szpilki, czy półbuty będą służyły nam przez lata i po dwóch, trzech sezonach cena nam się zwróci. 

Przy wyborze obuwia sportowego, do biegania ważną funkcją jest też amortyzacja. Wtedy jeśli chodzimy lub biegamy po nierównościach, to stopa nie jest aż tak obciążona jak w zwykłym „miejskim” obuwiu. 

Złota zasada to umiar

Po przeczytaniu tego artykułu nie musimy wpadać w panikę i wyrzucać z szafy wszystkie buty na wysokim obcasie lub te na płaskiej podeszwie. Jeśli raz na jakiś czas będziemy je wkładać, to nic nam się nie stanie. Nie należy jednak chodzić w takim obuwiu regularnie przez wiele godzin. Niektóre Panie zakładają baleriny w pracy, jako obuwie zmienne. W tym wypadku należałoby się zastanowić nad wymianą ich na coś zdrowszego, co będzie miało maleńki ok. 3 cm obcas. Natomiast to na co powinnyśmy zwrócić uwagę przy kupnie „niezdrowego” obuwia, typu modne, wysokie szpilki, to to abyśmy dobrze się w nich czuły, aby nie były one sztywne, nie uwierały nas, nie uciskały palców i pozwalały na zginanie stopy podczas wykonywania kroków, a wszystko po to aby jak najbardziej zminimalizować skutki uboczne.

Buty należy kupować po południu,kiedy stopy są już nieco zmęczone i opuchnięte, przez co precyzyjnie dobierzemy rozmiar. Nie każdy człowiek ma stopy tej samej wielkości! Pamiętajmy zatem, by mierzyć oba buty, by żadnej ze stóp nie narazić na dyskomfort. Niektóre panie kupują buty za małe, by optycznie wyszczuplić i zmniejszyć stopy. Mają również nadzieję, że w czasie noszenia buty nieco się rozciągną. To wielki błąd. Ściśnięta stopa męczy się w za małym obuwiu i lepiej, w przypadku rozciągnięcia butów zainwestować we wkładki, niż kupować zbyt małe buty i kazać stopom je poszerzać! 

 

nie musisz być idealną,
żeby być piękną!

Ewelina Kopic

Ta strona używa Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania - politykę prywatności. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie. Zgadzam się